F1 Singapur — Gp: Wyе›cig
Cała przewaga Rossiego została zniwelowana. Vance siedział mu teraz na ogonie, mając dodatkowo dogrzane opony. Do końca wyścigu zostało zaledwie pięć okrążeń.
Na trzydziestym okrążeniu inżynier wyścigowy Leo odezwał się przez radio. Głos miał spokojny, ale stanowczy. "Leo, Marcus zjechał po świeże opony. Musimy podkręcić tempo. To jest twój moment. Wyciśnij wszystko z tych opon." F1 Singapur GP: WyЕ›cig
Rozgrzany asfalt ulicznego toru Marina Bay pulsował w rytmie ryczących silników V6. Singapur witał kierowców morderczą wilgotnością i oślepiającym blaskiem tysięcy lamp. Cała przewaga Rossiego została zniwelowana
Leo zacisnął dłonie na kierownicy. Opony były już mocno zużyte, a tył bolidu uciekał na każdym wyjściu z ciasnych nawrotów. Mimo to zaczął kręcić rekordowe czasy w poszczególnych sektorach. Każde muśnięcie krawężnika groziło utratą panowania nad maszyną. Musimy podkręcić tempo
Gdy zgasło pięć czerwonych świateł, ryk silników rozerwał nocne powietrze. Rossi ruszył idealnie, natychmiast ścinając tor jazdy, aby zablokować agresywnie napierającego Vance'a. Pierwszy zakręt przetrwali bez kontaktu, ale walka dopiero się rozpoczynała.